Bynajmniej nie mam zamiaru pisać o tym chyba popularnym programie telewizyjnym, ale o sytuacji z jaką zmierzyć się musi potencjalny nabywca mieszkania w Sztokholmie. Faktem jest, że mieszkać w Sztokholmie chce wielu, ale niestety mieszkań nie przybywa równie szybko co chętnych na nie. Finalnie w Sztokholmie zamieszka zatem ten, kto da więcej, dosłownie. Podejrzewam, że w Szwecji zakup mieszkania zaliczany jest do jednego z najbardziej stresogennych przeżyć. Od ponad dwóch lat obserwuję zmagania Szwedów i nie Szwedów w pogoni za wymarzonym lokum i nadziwić się nie mogę, jak ludzie się w ten zakup mieszkania angażują. Prawda jest taka, że chcą czy nie chcą, muszą w tym całym szaleństwie brać udział, jeśli nie zrezygnują z marzenia o w miarę centralnej lokalizacji.
Pamiętam jak na przełomie 2007 i 2008 próbowałam kupić swoje pierwsze mieszkanie w Poznaniu i w wielu miejscach odchodziłam z kwitkiem, bo byłam 6 lub 7 w kolejce na mieszkanie, bo tylu było chętnych. Finalnie udało mi się u jednego z deweloperów wskoczyć na pozycję nr 1 do mieszkania, ale tylko dlatego że nachodziłam ich de facto zanim wprowadzili ofertę do sprzedaży. Ale to i tak nic w porównaniu z tym co dzieje się w Szwecji. Ceny rosną w oczach.
Chciałam wam pokazać przykład bitwy o mieszkanie ze znanej i lubianej strony pośrednictwa nieruchomości z Goteborga czyli Alvhem Makleri. Ich strona właśnie przeszła re-launch oraz pojawiła się na niej nowa funkcjonalność, można obserwować proces licytacji mieszkania w górę!
To mieszkanie o powierzchni 56 metrów zostało wystawione na sprzedaż w cenie 2,65 mln SEK czyli w przeliczeniu na złotówki ponad 1 mln PLN! Kwota ta była oznaczona jako cena akceptowalna -"accepterat pris" - czyli jako taka, za którą sprzedający jest gotowy sprzedać to mieszkanie.
Ale to dopiero początek...
Po visning, czyli oficjalnym oglądaniu mieszkania, najwyraźniej przypadło ono do gustu wielu kupującym, bo rozpoczęli o nie zaciekłą bitwę. To podsumowanie przedstawia historię zmagań licytujących. Na chwilę obecną cena mieszkania została podbita już do 3, 34 mln SEK - to aż 26% więcej niż wynosiła cena ofertowa!!!! I jak tu nie zwariować, gdy chcesz po prostu kupić mieszkanie... a jego cena rośnie w oczach!
Hmm, nie wiem co jest tak wyjątkowego w tym mieszkaniu, że warto o niego tak zaciekle walczyć. Na pewno jest bardzo ładne, jak to z Alvhem, ale czy warte aż tyle... Sami zobaczcie:
Źródło: Alvhem Makleri
Pozdrawiam serdecznie
Marta







